montchr_20170126_trump-protest-2_00003-1024x678
Foto: Ralf Lotys

Manipulacje mocarstwa informacyjnego: Rosyjska gra emocjami i informacją

Jak Rosja wykorzystuje wiedzę o społeczeństwach do realizacji swojej agendy politycznej?

Mocarstwo analityczne

Rosja przekształciła się w mocarstwo nie tylko informacyjne, ale przede wszystkim analityczne. Jej sukces w tej dziedzinie opiera się na zdolności do rozkładania społeczeństw na czynniki pierwsze, dzięki zespołom analitycznym składającym się z psychologów, historyków, ekonomistów i innych ekspertów z dziedzin społecznych i humanistycznych.

„Istotą wpływu rosyjskiego jest podsycanie napięć, które naturalnie w każdym społeczeństwie są.”
– Agnieszka Bryc

Ugrupowania Opozycyjne i Wybrane Wyzwania

Jednym z kluczy do zrozumienia wpływu Rosji jest „kod sieciowy” – zdolność odczytywania głębokich procesów społecznych w danym kraju. Rozumiejąc ten kod, Rosjanie potrafią wpływać na procesy społeczne, pogłębiać konflikty i zarządzać społeczeństwem.

„Ten, kto zna kod sieciowy swojego przeciwnika, potrafi po pierwsze wpływać na głębokie procesy społeczne w tym społeczeństwie.”
– Agnieszka Bryc

» Więcej na ten temat »


Nie tylko polityka: ukierunkowane ataki na społeczeństwo

Rosjanie z precyzją wykorzystują najbardziej newralgiczne punkty społeczeństwa, często pozornie niezwiązane z polityką, by wywoływać określone zachowania i konsekwencje polityczne. Działają oni konsekwentnie, a ich operacje dezinformacyjne często nie są bezpośrednio skierowane.

Aby skutecznie przeciwstawiać się operacjom wpływu Rosji, edukacja i krytyczne myślenie stają się kluczowymi elementami bezpieczeństwa narodowego. Podejście do informacji, zarówno w internecie, jak i w mediach tradycyjnych, powinno być świadome i krytyczne.

„Jeżeli my mamy w jakiś sposób budować swoją odporność na takie operacje wpływu ze strony Rosji, to powinniśmy potraktować edukację, umiejętność krytycznego myślenia i taką odwagę do podejmowania i wyjaśniania spraw naszych własnych – trudnych – jako kwestię bezpieczeństwa.”
– Agnieszka Bryc

Foto: Chris Montgomery