Brief 460 – PiS w okopach władzy

PiS przechodzi do opozycji, okopując się w ostatnich tygodniach w instytucjach władzy. Chociaż partia Jarosława Kaczyńskiego straciła większość w Sejmie, to środowisko tej partii zostaje w różnych urzędach – od mediów publicznych po sądownictwo.

„Brief 460” to krótsza forma, w której omawiam najważniejsze polityczne wydarzenie tygodnia oraz jego konsekwencje.


Barbara Brodzińska-Mirowska – politolożka, adiunkt w Katedrze Komunikacji, Mediów i Dziennikarstwa UMK w Toruniu oraz autorka Podcastu 460.


Transkrypcja

Barbara Brodzińska-Mirowska

Ten tydzień, który zaraz za nami, był oczywiście bardzo dynamiczny, jeśli chodzi o kwestie polityczne. Ostatni tydzień listopada upływa w Sejmie pod znakiem wielu inicjatyw, które już podejmuje nowa większość, aspirująca wciąż do tworzenia rządu, ale także bardzo ważne polityczne wydarzenie – premier Morawiecki powołał, przedstawił skład rządu i ten rząd został powołany. Jest to de facto rząd tymczasowy. On zgodnie z zapowiedziami Szymona Hołowni wydaje się, że skończy swoją rolę około 11 grudnia. To być może wtedy uda się powołać, jak wszystko dobrze pójdzie, Donalda Tuska na stanowisko kolejnego premiera. Zatem mamy krótki, tymczasowy rząd i szczerze mówiąc myślę, że nie ma sensu tym rządem się zajmować.

Natomiast sądzę, że warto zwrócić uwagę na Prawo i Sprawiedliwość w kontekście ich pozycji za chwilę opozycyjnej. Prawo i Sprawiedliwość ewidentnie przygotowuje się do roli opozycji. Uważam, że mentalnie już tam jest. Natomiast trwają takie przygotowania, bym powiedziała tak dyplomatycznie, praktyczne. Dlatego Prawo i Sprawiedliwość potrzebowało tego czasu, żeby zapewnić sobie, no mówiąc kolokwialnie, miękkie lądowanie. Natomiast zastanówmy się chwilę, jaka to będzie opozycja?

Prawo i Sprawiedliwość w czasie, kiedy było w opozycji za czasów rządów Platformy i PSL, było opozycją silną, w tym sensie, że mieli przewagę budowania sprawnych przekazów, pracowali u podstaw. Zbudowali sobie fundamenty, pod to dzisiaj legendarne poparcie, które wciąż relatywnie spore, to ugrupowanie polityczne ma. Natomiast to pokazuje, że to nie będzie prosty przeciwnik. Pamiętajmy, że Prawo i Sprawiedliwość jako organizacja polityczna będzie się mierzyć z wieloma wyzwaniami związanymi z porażką polityczną, którą de facto, pomimo wygranej, zaliczyli. To jest zawsze okres takiej perturbacji dla partii. Natomiast Prawo i Sprawiedliwość nie z takich opresji wychodziło, sądzę, że i tu poradzą sobie z tą sytuacją, natomiast bierzmy pod uwagę, że skoro byli bardzo skuteczną opozycją w momencie, kiedy nie mieli całego supportu, bym powiedziała, instytucji, to wyobraźcie sobie, jaką opozycją będzie to ugrupowanie dzisiaj.

Jest najliczniejsze w Sejmie, czy będzie najliczniejsze w Sejmie po stronie po stronie opozycyjnej. Dalej, jest bardzo dobrze osadzone w instytucjach państwa i to należy dodać osadzone na najbliższe kilka lat w niektórych wypadkach. Więc zwróćcie uwagę, byłabym daleka od snucia takich wyobrażeń, że za chwilę Prawo i Sprawiedliwość się skończy. Nie, to będzie partia, która przy takich zasobach będzie naprawdę bardzo poważnym wyzwaniem, jeśli chodzi o tę aktywność swoją opozycyjną. Ale spójrzmy, gdzie są te zasoby Prawa i Sprawiedliwości, które mogą spowodować, że pomimo takiej roli partii opozycyjnej, będzie wciąż bardzo wpływowym środowiskiem politycznym.

Po pierwsze, urząd prezydenta nawet nie ma sensu się tutaj dłużej rozgadywać. Wielokrotnie o tym mówiłam, jeden z najważniejszych urzędów państwowych. Prezydent może wetować, prezydent w wielu obszarach ma decyzyjność, nie wiem, powoływanie, odwoływanie sędziów czy generałów, zatem wiadomo, że te kompetencje prezydenta są na tyle duże, żeby w kluczowych dla siebie obszarach gdzieś tam być blokującym nowy rząd. Więc to jest oczywista oczywistość, Prawo i Sprawiedliwość ma prezydenta.

Dalej, Trybunał Konstytucyjny, prokuratura. Zwróćcie uwagę, w Trybunale Konstytucyjnym, zanim będzie można zrównoważyć czy powołać nowych sędziów, też upłynie jeszcze sporo czasu. Zatem należy się spodziewać, że tutaj, w najlepszym tego słowa znaczeniu, będzie dosyć duża opieszałość np. w orzekaniu, jeżeli będą jakieś takie kwestie, które trzeba będzie rozważyć, które np. pan prezydent będzie do Trybunału Konstytucyjnego kierował. Krajowa Rada Sądownictwa – to samo, zanim będzie możliwa wymiana czy zrównoważenie, albo inaczej odpolitycznienie tego podmiotu, też jeszcze upłynie trochę czasu.

Prokuratura, i nie chodzi tylko o kwestię tego, że nie wiem, Minister Sprawiedliwości jest jednocześnie Prokuratorem Generalnym, bo tutaj zdaje się są jakieś pomysły na rozdzielenie tej funkcji, powrotu do tego, co kiedyś Platforma i PSL wprowadziły, ale chodzi o to, że minister Ziobro przygotował sobie bardzo dobry grunt w tym sensie, że poukładał klocki w Prokuraturze Krajowej, która też uzyskała nowe kompetencje, więc zobaczcie jak będzie to bardzo złożony proces.

Dlaczego? Dlatego, że to nie może tak wyglądać, że przychodzi teraz nowa ekipa i sobie odwołuje poza prawem. Dlatego że my właśnie z tego powodu spadaliśmy na łeb, na szyję we wszystkich rankingach demokracji, że w taki sposób jakby władze swoją wykorzystywała Zjednoczona Prawica, więc nie ma mowy o tym, że druga opcja teraz dochodzi do władzy i robi tego typu perturbacje poza prawem.

Cała trudność będzie polegała na tym, że ten porządek z szeroko rozumianą praworządnością trzeba przeprowadzić w ramach obowiązującego prawa i zgodnie z Konstytucją. Dlatego, jak podkreślają eksperci, prawnicy, konstytucjonaliści, w wielu punktach takie odpolitycznienie, realne odpolitycznienie będzie rozciągnięte w czasie.

Właśnie dlatego, że trzeba będzie to zrobić zgodnie z literą prawa. Bo innego rozwiązania po prostu nie ma. Nie można grać tymi samymi metodami, badania na świecie pokazują, że jeżeli partie prodemokratyczne, tak czy demokratyczne zaczynają grać podobnymi narzędziami, co partie populistyczne, które miały zakusy autorytarne, kończy się to źle.

Zatem nie ma tu wątpliwości, że trzeba działać zgodnie z prawem. Zobaczmy, gdzie jeszcze te macki środowiska Zjednoczonej Prawicy będą dosięgały. Krajowa Rada Radiofonii i Telewizji. Tutaj też niektórzy członkowie ewidentnie sprzyjający Prawu i Sprawiedliwości przez jeszcze dłuższy czas będą swoje funkcje piastować i też tutaj to pole manewrów będzie dosyć ograniczone.

Więc mamy ten obszar szeroko rozumianej praworządności, mamy media, Krajową Radę, Radę Mediów Narodowych, które też będą wymagały naprawy, poprawy, bo to co się stało z mediami w ostatnich latach, jakby dobrze wiecie.

Kolejny obszar, finanse, czyli zobaczcie jak bardzo kluczowe obszary, biorąc pod uwagę też, jakie plany ma nowy rząd, jaka jest też sytuacja finansów publicznych. Nie wiem, tydzień temu, kilka dni temu premier Morawiecki przedłużył kadencję Prezesowi KNF i tutaj jakby, no pewnie też o to chodziło, żeby dać sobie czas na tego typu decyzję, więc będzie kontynuacja. Zapytacie no dobrze, ale co ma prezes KNF-u? No ma i może gdzieś tam też być pewnego rodzaju wyzwaniem, ponieważ on na przykład bierze udział w procesie decyzyjnym zatwierdzania zmian w zarządach, składach spółek Skarbu Państwa, na przykład. Więc zobaczcie, tu już jest kolejny aspekt.

No i Narodowy Bank Polski, w ostatnich tygodniach toczy się przecież dyskusja co z prezesem Glapińskim, czy będzie Trybunał Stanu, czy nie, więc tu również w NBP będzie ogromny problem, dlatego że tych wątpliwości takich czysto prawnych, czy można odwołać prezesa Glapińskiego, w jakim trybie można go odwołać, na pewno będzie bardzo dużo.

Zatem nowy rząd będzie się mierzył nie tylko z ogromnymi wyzwaniami, takimi powiedziałbym merytorycznymi, jeśli chodzi o naprawę wielu sektorów państwa, ale będzie się też mierzył moim zdaniem z bardzo silną opozycją, nie tylko w zakresie budowania przekazów, już widzimy po wypowiedziach Mateusza Morawieckiego czy Przemysława Czarnka, w jakim kierunku to będzie szło, a więc takiego odwracania kota ogonem, ale też umocowaniem instytucjonalnym środowiska Prawa i Sprawiedliwości w kluczowych instytucjach państwowych.

Zobaczcie, to jest absolutnie najlepszy przykład tego, dlaczego z perspektywy naukowej ciągle wałkujemy i zwracamy ten temat, że bardzo ważny w aspekcie jakości demokracji jest kwestia kontroli władzy, tego, żeby władza była ograniczona, ponieważ tak mocne osadzenie instytucjonalne powoduje rzeczywiście, że te zbyt daleko idące działania, są potem bardzo trudne do odwrócenia.

Jeśli mamy wrócić na jako taki poziom, jeśli chodzi o jakość demokracji, po pierwsze trzeba zrobić to zgodnie z prawem, a po drugie rzeczywiście trzeba jednocześnie w wielu przypadkach zaproponować takie rozwiązania, żeby zabezpieczyć instytucje państwa przed tym, że w przyszłości przyjdą kolejni, którzy będą takie zakusy mieli.

Czekamy na nowy rząd, obserwuję dla Was to, co się dzieje w Sejmie.

 ​

 ​